.

.

piątek, 22 sierpnia 2014

Wilkie Collins, Kobieta w bieli

Lektura sprzed prawie dwóch miesięcy. Książka została wydana w 1860 roku. W Polsce przetłumaczono ją 100 lat później. Mój egzemplarz pochodzi z 1988 roku czyli ma lat niewiele mniej niż ja :)  Tytuł ma ponad 600 stron, ale to i tak za mało. Książka jest wyjątkowa. Po pierwsze język tak różny od współczesnego, bez żadnych wulgaryzmów, bardzo dobrze się czytało. Atmosfera książka jest umiejętnie zagęszczana, czytelnik zagłębia się coraz bardziej i bardziej w rozwój akcji. Kobieta w bieli to jedna z najstarszych angielskich powieści kryminalnych, mimo że to początki gatunku, to książka jest świetnym kryminałem w dobrym stylu. Zdecydowanie polecam, szczególnie jako odskocznię od literatury najnowszej. Podoba mi się, że książka nie ma przewidywalnego zakończenia, wręcz odwrotnie. Ważnym wątkiem tej powieści jest też miłość, ale opisana ciekawie, nietuzinkowo, nie jest spłycana jak w wielu dzisiejszych książkach i filmach. Tom upolowałam na allegro i przyznam, że to jeden z moich najlepszych książkowych zakupów. Na pewno do niej wrócę.
 
 
Podczas zakupów ogrodniczych na targu natrafiłam przypadkiem na astra alpejskiego, który mnie zauroczył i zachwycił kolorem i delikatnością kwiatów. Nie mogłam go nie kupić. Jako roślina wieloletnia wkrótce wyląduje w ogrodzie, na razie rośnie sobie na moim balkonie. Szkoda że tak krótko kwitnie, ale czyni to tak słodko, że bardzo go polubiłam.
 

 
 

14 komentarzy:

  1. Jak spojrzałam na zdjęcie okładki to coś mi się skojarzyło... pamiętam ją jeszcze z biblioteki. Chyba zajrzę w jej mury bo skutecznie mnie zacheciłaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miła odmiana od współczesnych kryminałów.

      Usuń
  2. Ciekawi mnie język tej powieści:) poszukam w bibliotece i może się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewiętnastowieczny język i klimat mnie ujęły.

      Usuń
  3. Nie słyszałam o tej książce. A tak swoją drogą uwielbiam PRL-owskie okładki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie do końca za nimi przepadam, ale ta mi się podoba, jest prosta, ale pasuje do tego tytułu.

      Usuń
  4. Nie słyszałam o tej książce, ale chętnie jej poszukam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto odświeżyć sobie czasem co nieco z klasyki

      Usuń
  5. Takie "białe kruki" są bardzo interesujące.
    Jest widzę też film, który miał premierę światową prawie w tym czasie co u nas książka.
    Asterek uroczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam o filmie, chętnie bym obejrzała.

      Usuń
    2. Miałam takie odczucie, że tytuł mi jest znajomy, ale jednak też filmu nie widziałam.

      Usuń
    3. Widziałam notkę na filmwebie, na pewno obejrzę film i porównam obie wersje

      Usuń
  6. Czytałam tą książkę, jednak bardziej polecam "Kamień księżycowy" tego autora, bo to jest już naprawdę powieść kryminalna. Recenzję tej książki możesz znaleźć na moim blogu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Kamień księżycowy" też mam w planach, tym bardziej, że to jeszcze bardziej powieść kryminalna

      Usuń