.

.

poniedziałek, 17 marca 2014

Biurko i okolice

Wyzwanie fotograficzne z bloga we grochy zmusiło mnie do pomyślenia nad stylizacją biurka, na którym ostatnio miałam, że tak powiem lekki nieład. Dzisiaj posprzątałam i sfotografowałam. Udało mi się zrobić zdjęcie, gdy świeciło słońce mimo niezwykle kapryśnej pogody za oknem. Na moim biurku stoi zawsze lampka, kubek z długopisami, karteczki, książki obecnie czytane, nowe, pożyczone bądź dopiero przeczytane, na wierzchu stosu zielony zeszyt z przepisami. Obecne na zdjęciu tytuły to najnowsze zakupy, czekające cierpliwie na swój czas. Donica z motylami kupiona na przecenie jest tak letnia i wiosenna, że mimo iż jeszcze pusta, to stoi na biurku, które rozwesela.


Na biurku bądź w pobliżu jest też książka-pojemnik z zakładkami do książek. Świeży zakup, wizualnie nie spełnia moich oczekiwań, więc w wolnej chwili muszę się nią zająć, ale jako pojemnik doskonale spełnia swoje zadanie.


Trochę ich się uzbierało. Mam kilka naprawdę starych, jeszcze z dzieciństwa między innymi tę białą w delikatny kwiatowy motyw z pofalowanymi brzegami i japońskimi napisami oraz kwiaty z pszczołą o złoconych brzegach. Na zakładkę idealne są także pocztówki np. od rodziców z sanatorium w Ciechocinku czy przyjaciółki z wakacji w Holandii. Mam jedną drewnianą z biedronkami, kilka szydełkowych, między innymi różową wydzierganą przez mamę, materiałowych od blogowej koleżanki, magnetyczną świnkę czy plastikową łyżeczką z wiadomego popularnego baru szybkiej obsługi, nie stołuję się tam, bo jedzenie jest niezdrowe i mi nie smakuje, ale kawę mają wyjątkową, a mieszadełko jest płaskie i świetnie się sprawdza jako zakładka.


W jednej z szafek leży spora sterta czasopism Sielskie życie i Moje mieszkanie. To jedyne tytuły które kupuję regularnie. Czasem zdarza się mi się kupić jakiś magazyn kulinarny, ale nie są to zakupy regularne.


W dwóch sporych plastikowych pojemnikach z przykrywami trzymam mój zestaw do decoupage. W jednym mam sporą kolekcję serwetek, a w drugim wszelkie niezbędne utensylia czyli farby, lakier, klej, pędzle, gąbki, słoiki, folie ochronne do podłożenia, by nie brudzić stołu czy biurka.


Pozostając w temacie decoupage, zastanawiam się czy by nie zająć się lampką. Mam ją od lat i myślę, że przyda jej się mała metamorfoza.

20 komentarzy:

  1. O łał, rzeczy do decou wyglądają tak... perfekcyjnie zorganizowane. Moje zajmują cały jeden stół, wyłażą z kartonów pod nim, zsypują się z jego blatu i rozprzestrzeniają na inne meble ;). A kolekcja zakładek, które używam, składa się z... trzech, no dobra, trzech zakładek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam, by były zorganizowane i się nie kurzyły. Zakładki zbierane latami...

      Usuń
  2. Bardzo podoba mi się twoja książka na zakładki. Od dłuższego czasu szukam czegoś w co mogłabym schować swoje, bo leżą bidulki na półce i się kurzą :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swoją wypatrzyłam przypadkiem na wyprzedaży poświątecznej, początkowo kosztowała ponad 30 zł, ja ją kupiłam za bodajże 4 czy 5 zł.

      Usuń
  3. ładnie mas zna biurku, moje jest bardzo malutkie i większość miejsca zajmuje niestety.. laptop ;) i też zawsze mam tam nieład :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepszy mały kawałek biurka niż żaden :)

      Usuń
  4. Piękna kolekcja zakładek! te z biedronkami urzekają mnie najmocniej - bo ja kocham się w biedronkach ;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biedronki są urocze :) Nie mogłam się powstrzymać przed zakupieniem tej zakładki.

      Usuń
  5. Ja na biurku zawsze mam masę książek :) a te zakładki... obłędne! Ja jako zakładki używam często pocztówek, mam jakieś też zakładki z ulubionej księgarni albo chusteczki higieniczne :D trzeba sobie radzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pocztówki też są bardzo praktyczne do zakładania stron w książce.

      Usuń
  6. ALe masz pelno inspirujacych rzeczy na biurku. Troche mnie podnioslas na duchu, ze tez mialas maly nielad. U mnie nielad byl taki, ze przenioslam sie z praca na dwor (pogoda u mnie dopisuje). Zakladki przesliczne. Nie pomyslalam, ze mozna miec taka kolekcje. Pozdrawiam Hardaska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj miałam bałagan, nie dało się z biegu robić zdjęcia. Kolekcja zakładek niezbędna jak lubi się czytać, ale zbierana latami.

      Usuń
  7. Super pomysł z tymi foto-wyzwaniami! I Twój blog - fajnie, że po trochu różności:)) Będę wpadać;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim wyzwaniu uczestniczę po raz pierwszy i bardzo mi się podoba :) Zapraszam :)

      Usuń
  8. Spory masz zbiór tych zakładek. Mój typ to pierwsza od lewej na samym dole :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakoś nigdy nie udaję mi się ogarnąć mojego biurka, mimo wielu starań, dlatego podziwiam porządek i zbiór zakładek :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałam posprzątać przed fotografowaniem :)

      Usuń
  10. Czy Twoje biurko zawsze tak wygląda, idealny porządek! :) Bardzo fajna ilość różnorodnych zakładek, magazynów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie zawsze tak wygląda.... :)

      Usuń