.

.

poniedziałek, 3 lutego 2014

Damska torebka na zewnątrz i od środka

Nadszedł czas na kolejny post z wyzwania fotograficznego na blogu we grochy. Drugi temat zdjęcia to TORBA i jej wnętrze. Świetny temat. Nasze torby, te większe, mniejsze i całkiem malutkie mają ciekawą, bliską nam i pełną praktycznych rzeczy osobowość. W końcu torebka to wielka przyjaciółka każdej kobiety. Od dobrych kilku lat moje torby były dinozaurami, naprawdę niemałe, oczywiście pełne samych potrzebnych przedmiotów i ciężkie. Niedawno doszłam do wniosku, że szkoda mojego kręgosłupa i warto ograniczyć zawartość do absolutnego minimum. Warunkiem tej przemiany był zakup mniejszej torebki, bo mając dużą nie potrafię nosić w niej niewiele. Łatwo nie było, bo jak wiadomo w sklepach wybór jest niemały, ale jak już szuka się czegoś dla siebie, to trzeba się nachodzić. Udało się i od dobrych kilku miesięcy mam torbę może nie najmniejszą, ale niewielką. Czasem nie mieszczę się ze wszystkim, więc zabieram materiałową torbę zakupową i w niej lądują przede wszystkim książki czy jedzenie do pracy. 
Planowałam zrobić zdjęcie przy świetle zastanym, ale jak wracam z pracy, to jest zbyt ciemno albo zapominam. Postanowiłam, że fotografuję dzisiaj i koniec, bo potem nie wyrobię się w zaplanowanym terminie. Zdjęcie robione po 21:00 przy sztucznym świetle. Fotografia bardziej prawdziwa być nie mogła, to realny zapis tego, co noszę w torebce.
Mój torebkowy niezbędnik to portfel, telefon, krem do rąk, błyszczyk do ust, lusterko, szczotka do włosów, tabletki przeciwbólowe, chusteczki higieniczne, różaniec, kalendarz, długopis, klucze i książka.
A sama torebka, dźwigająca powyższe skarby wygląda tak:
 

24 komentarze:

  1. To chyba chore jest ale ja lubię "zaglądać" w damskie torebki ;) Strasznie podoba mi się twój portfel i torba. Również uwielbiam wielkie torby, najlepiej aby nie były w środku podzielone bo później nic mi się nie mieści. Skoro lubię duże, pojemne torby to i ostatnio portfel sobie dość spory zakupiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Portfel w kobiecym kolorze to prezent od siostry :) bardzo go lubię. Lubię swoją torebkę, ale wkrótce planuję zakup ciut większej, jeszcze nie dużej, ale aby trochę więcej się zmieściło.

      Usuń
  2. Super post, oj ja też muszę wymienić moją torbę na mniejszą :/ dźwigam w niej cały świat, nieraz mi tchu brak. Aż mi się zrymowało :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Damska torebka to temat-rzeka. W wersji fotograficznej jest jeszcze bardziej interesujący.

      Usuń
  3. I gdzie to się wszystko mieści? Książka musi:) Ja uwielbiam olbrzymie torby:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też je cenię, ale moje plecy się buntują :)

      Usuń
  4. Oj ja podobne rzeczy "podstawowe" noszę plus mnóstwo śmieci i ile razy posprzątam to zaraz i tak mam bałagan :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też jakimś cudem znajdują miejsce wszędobylskie paragony, ulotki itp., ale staram się je sukcesywnie usuwać, jednak dranie wracają i tak w kółko

      Usuń
  5. Moje postanowienia o ograniczeniu torebkowej zawartości spełzają na niczym. Pół roku temu kupiłam aktówkę, elegancką torebkę nie tak pojemną, ale już i tak wpycham do niej koszmarne ilości przedmiotów ostatnio urwałam dzyndzel od zamka ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ileż to razy oderwało mi się ucho od torby czy puszczały szwy, wszystko przez kilogramy niezbędności, dlatego twardo postawiłam na swoim, że będę mieć mniejszą torebkę i na razie trwam w swym postanowieniu

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz jestem na etapie małej torby i niewielkiej ilości rzeczy, kiedyś było inaczej :) "Historykiem" jestem zachwycona, raz czytałam już ponad rok temu. Niedawno kupiła, sobie własny egzemplarz na allegro i wkrótce wrócę do tej lektury.

      Usuń
  7. Oj piękną masz torebkę ;-)) też mało co noszę kolosy, bo one są studnią bez dna i mimo ogólnego porządku w mojej torebce to mnie męczy czarna dziura w jej wnętrzu ;-)) Bardzo fajna interpretacja wyzwania ;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Minusem kolosów jest ciężar i brak możliwości szybkiego odszukania potrzebnej rzeczy. Małe jest piękne w tym względzie.

      Usuń
  8. To i tak nie masz bałaganu w torebce :) Ja czasami szukam wszystkiego po parę minut :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt szybko szukam potrzebnej rzeczy, choć klucze mimo sporego breloka lubią się zagrzebać gdzieś złośliwie na samym dnie.

      Usuń
  9. A tej metody nie probowalam - kupic mniejszą torebkę, bo wtedy nie mamy wyboru i musimy się ograniczyc do najpotrzebniejszych rzeczy. Ja jak dotąd szlam w odwrotnym kierunku, kupowalam coraz większe torebki, gdy nie wszystko udawalo mi się zmiescic. Apetyt rosnie w miarę jedzenia. Chyba przetestuję Twoj sposob, calkiem pomyslowo. Pozdrawiam Hardaska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie ten sposób jest najskuteczniejszy, wcześniej gdy miałam wielkie torby, to za dużo w nie wrzucałam, a z racji miejsca nie potrafiłam się ograniczyć, teraz nie mam wyjścia :)

      Usuń
  10. Podoba mi się Twoja torebka :D ja aktualnie użytkuję dwie naprzemiennie w zależności od potrzeby: noszę albo wielki worek (jestem przywiązana sentymentalnie, zmieści nawet buty w kartoniku) i taką trochę mniejszą (ale nadal zmieści książkę o rozmiarach a5, 300 stron). A w środku generalnie taszczę zawsze podobny zestaw do Twojego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka powinna się mieścić do torebki :) to akurat ważna kwestia.

      Usuń
  11. Torebka jest super~! mam podobną hihi :) dziękuję za wzięcie udziału w wyzwaniu i zapraszam do kolejnego :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dzięki :) bardzo ją lubię

    OdpowiedzUsuń