Tiramisu jadłam wielokrotnie, ale robiłam po raz pierwszy (lata temu zrobiłam wersję z serem twarogowym i to była kompletna klapa, więc jej nie liczę, mascarpone jest tu absolutnie niezbędne).
Przyznam, że nie przepadam za surowym jajkiem, więc moja wersja jest bez tego dodatku. Ponadto nie zawiera śmietany 36%. Całkiem przypadkiem widziałam wczoraj jak Jamie Oliver robił wariację owocową na temat tiramisu. Nie dodawał śmietany ani jajek, ale mleko. Spodobał mi się ten przepis.
Moja wersja deseru wygląda tak:
pokruszone biszkopty nasączone kawą z odrobiną esencji waniliowej, na to warstwa sera mascarpone zmiksowanego z dodatkiem mleka i odrobiną cukru pudru ( do puszystej konsystencji), powtórka tematu i wierzch posypany kakao.
Proste, szybkie, pyszne.
