.

.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dickens Karol. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dickens Karol. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 lutego 2016

Karol Dickens, Samotnia

Warto wracać do klasyki. Nie mówię, że nowości są złe, ale twierdzę, że warto czytać także bardziej zakurzone tomy. Samotnię kupiłam zachęcona przez akcję Pikniki z klasyką na blogach Tarniny i Pyzy. Tomiszcze ma ponad 1 040 stron.


Akcja dzieje się w dziewiętnastowiecznej Anglii. Bohaterów jest cała masa, dlatego lekturę ułatwiły mi notatki, bo momentami gubiłam się w gąszczu nazwisk. Postaci są plastyczne i realistyczne, akcja wciąga i mimo wielu szczegółów jest wartka. W szczegóły nie będę wchodziła. Powiem tyle, ten kto lubi czytać bardzo dobrze napisane cegły klasyki wie o co chodzi - zdecydowanie polecam. Tego kto nie przepada za grubymi książkami i tak po nią nie sięgnie. Idealna książka na długie chłodne, deszczowe wieczory.

sobota, 14 listopada 2015

Z dala od zgiełku - nietrafiony wybór i moja nowa, ale stara, lektura

Zainteresowana zwiastunem kostiumowego filmu Z dala od zgiełku prawie wybrałam się do kina. Prawie, gdyż w międzyczasie sprawdziłam, że powstał na podstawie książki. Wybrałam najpierw lekturę książki. Dokonałam szybkiego zakupu w sieci i czekałam na paczkę. Po zwiastunie spodziewałam się czegoś o silnej i odważnej kobiecie w świecie mężczyzn, która dziedziczy majątek i zaczyna samodzielnie prowadzić sprawy majątkowe, co nie jest typowe w XIX wieku. Mej czujności nie wzbudziła okładka, bo filmowe często są w tym stylu. 

 
 
Wnętrze mnie zawiodło, bo co z tego że zakończenie jest happy endem, co z tego, że zaczyna się ciekawie, jeżeli środek nuży. Irytują wybory głównej bohaterki, męczy styl autora. Szkoda, że zamiast na aspekcie samodzielności Betsaby i jej zaradności życiowej autor skupił się na stronie uczuciowej. Książka przeciętna w mojej ocenie. Mocno przeciętna.
 
Zniechęcona nowościami (podczas urlopu zawiodłam się na Miniaturzystce) sięgnęłam po staroć. Książka słusznych gabarytów. Ma ponad 1 000 stron. Moje wydanie jest z 1975 roku, więc ma o 9 lat więcej niż ja.
 
 
Przeczytałam dopiero wprowadzenie, więc nie wiem jeszcze nic o tej książce. Ciekawe jak długo potrwa lektura?