.

.

niedziela, 17 lutego 2019

Katharina MacMahon, Róża Sewastopola

Niewiele rzeczy mnie tak irytuje jak otwarte zakończenie książki. Róża Sewastopola mnie zawiodła. Książka zapowiadała się ciekawie, dobrze się ją czytało, ale im bliżej końca tym robiła się coraz bardziej męcząca, a zakończenie jest nie w porządku wobec czytelnika, bo nie wyjaśnia kilku ważnych kwestii, które były opisywane przez dziesiątki stron. Akcja się urywa, to oburzające.


Dlatego nie polecam. Nie warto. Tak się nie kończy książek. A szkoda. Okładka kojarzyła mi się z malarzami impresjonistycznymi i zachęcała do lektury.


2 komentarze: